PRZEMÓWIENIE SHIMONA PERESA W BUNDESTAGU (27.01.2010)














Shimon Peres


 

 

 

    Przemówienie Prezydenta Państwa Izraela Szimona Peresa w niemieckim Bundestagu z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Holokauście,
    27 stycznia 2010 r.

[Przemówienie zostało powiedziane w języku hebrajskim]

 

 

    Stoję tu przed Wami, jako Prezydent Państwa Izraela, domu żydowskiego narodu.

    Podczas gdy moje serce jest złamane przez pamięć potwornej pamięci - moje oczy patrzą na wspólną przyszłość świata, który jest młody, świata wolnego od wszelkiej nienawiści. Świata w którym słowa "wojna" i "antysemityzm" będą słowami martwymi.

 

    Szanowne zgromadzenie,

    W żydowskiej tradycji towarzyszącej nam od tysięcy lat, istnieje modlitwa w Aramejskim wygłaszana podczas żałoby za zmarłych, dla uczczenia pamięci ojców i matek, braci i sióstr. Matki, których niemowlęta zostały wyrwane z ich objęć oraz ojcowie patrzący w przerażeniu jak ich dzieci były siłą wpychane do komór gazowych i szły do góry w dymie krematoriów, nie mieli czasu na zmówienie ani wysłuchanie tej starożytnej modlitwy.

    Przy tej okazji, panie i panowie, chcę wyrecytować tę modlitwę, w chwili obecnej, ku pamięci narodu żydowskiego, ku czci sześciu milionów Żydów, którzy przemienili się w popioły:

    "Niechaj będzie wielbione i święcone Jego wielkie Imię w świecie, który stworzył według Swego upodobania. Niech sprawi On, by królowało Jego królestwo, i by zakiełkowało Jego odkupienie i niech wprowadzi On Swego Mesjasza i niech odkupi Swój lud za waszego życia i za waszych dni i za dni całego domu Izraela, teraz i w najbliższym czasie, amen."

    I modlitwa kończy się słowami, które urosły do rangi symbolu w państwie Izraela, marzenia w żydowskim świecie: "Niechaj niebo da wielki pokój, pomoc, odkupienie, łaskę, życie, nasycenie, ocalenie, pocieszenie, wybawienie, uzdrowienie, podniesienie, rozszerzenie i wyzwolenie dla was i dla nas, i dla całej wspólnoty domu Izraela, dla życia i ku pokojowi. Amen."

 

    Moi przyjaciele, przywódcy narodu niemieckiego i jego reprezentanci,

    W Państwie Izraela, i na świecie, ocaleni z Holokaustu stopniowo odchodzą ze świata życia. Ich liczba codziennie maleje. I w tym samym czasie, ludzie, którzy brali udział w tej najohydniejszej działalności na ziemi - w ludobójstwie - wciąż żyją w Niemczech i ziemi europejskiej, i w innych częściach świata.

    Moją prośbą do Was jest: bardzo proszę postawcie ich wszystkich przed sądem.

    Z naszego punktu widzenia to nie jest zemsta. To jest lekcja oświatowa. To jest godzina nauki dla młodego pokolenia, z której oni mogą skorzystać. Że mogą pamiętać i nigdy nie zapominać, że powinni wiedzieć co się stało, i że oni nigdy nie powinni mieć najmniejszych wątpliwości w swoich umysłach, że istnieje inna opcja niż pokój, pojednanie i miłość.

    Dzisiaj jest Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu, nad którym po raz pierwszy zaświeciło słońce 65 lat temu, po sześciu złych latach, jego promienie wyjawiły ogrom zniszczenia mojego narodu. Tego samego dnia, dym wciąż wznosił się z wysadzonych krematoriów i komór gazowych, a nieruchome popioły grubą warstwą pokrywały ziemię obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Rampa kolejowa stała w milczeniu. I "rampa selekcji" była pusta bez ludzi. Na potwornym morderczym polu panowała zwodnicza atmosfera spokoju. Ucho wyłapywało jedynie cichy, biegnący z głębokości zamarzniętej ziemi krzyk, który łamał ludzkie serca, i wznosił się w stronę biernego i cichego nieba.

    27 stycznia 1945 roku świat zdał sobie sprawę z faktu, nieco za późno, że sześć milionów Żydów nie było już wśród żyjących.

    Ten dzień nie tylko reprezentuje dzień pamięci o ofiarach, jest nie tylko wyrzutem sumienia ludzkości w obliczu niezrozumiałej potworności, która miała miejsce, lecz także tragedią wynikającą ze zwlekaniem w podejmowaniu decyzji. To stanowi lekcję do nauki dla nieuważnego świata stojącego w obliczu wzmagających się płomieni i morderczej maszynerii, która działała dzień w dzień, rok w rok, bez żadnego sprzeciwu.

    Trzy lata wcześniej, 20 stycznia 1942 roku, niedaleko tego miejsca, w Villa Wannsee, nad brzegiem pięknego jeziora, grupa starszych oficerów i urzędników, na których czele stał Reinhard Heidrich, przyjęła plan "Ostatecznego Rozwiązania", który miał być rozwiązaniem "Kwestii Żydowskiej." Adolf Eichmann sumiennie pracował nad dokumentacją, w której zidentyfikował populację przeznaczoną na deportację i eksterminację. Objęło to wszystkich Żydów na kontynencie europejskim. Od trzech milionów żyjących w Polsce, Ukrainie i Związku Radzieckim, do dwustu Żydów żyjących w maleńkiej Albanii.

    Jedenaście milionów Żydów było przeznaczonych na śmierć.

    Naziści przeprowadzili skuteczną pracę, i droga z Wannsee zaprowadziła do Auschwitz, do komór gazowych i krematoriów.

    Stoję dzisiaj przed Wami w tym miejscu, uznanymi przywódcami i przedstawicielami innych Niemiec, demokratycznych, jako przedstawiciel Państwa Żydów, Państwa Ocalonych, Państwa Izraela. Nauczyłem się pokory poprzez zrozumienie znaczenia i rangi tego stanowiska. Wierzę i mam nadzieję, że rozumiecie to co robię.

    Oczyma duszy mogę zobaczyć w tym momencie wizerunek mojego dziadka, bardzo szanowanego Rabbi Zvi Melzera, przystojnego i dostojnego. Byłem zaszczycony być jego ukochanym wnukiem. Był moim przewodnikiem i mentorem. Był jednym z tych, którzy uczyli mnie Tory. Widzę go z jego białą brodą i ciemnymi brwiami, okryty jego tallith (szal modlitewny), wśród wiernych modlących się w synagodze, w mieście w którym się urodziłem, Wiszniewie na Białorusi.

    Owinąłem się w fałdy jego tallih, i z głębokim wzruszeniem słuchałem jego czystego i pięknego głosu. On wciąż dźwięczy w moich uszach, gdy wygłasza modlitwę Kol Nidrei na Jom Kippur, w godzinę i moment, w którym zgodnie z naszą wiarą, Stwórca świata ustala kto będzie żył, a kto umrze.

    Wciąż pamiętam go na stacji kolejowej, z której jako 11-letnie dziecko rozpoczynałem moją podróż z mojej wsi do Ziemi Izraela. Pamiętam jego przejmujący uścisk. Pamiętam ostatnie słowa i ostatnie twarde przykazanie, które mi dał: "Mój chłopcze, zawsze pozostań Żydem!"

    Pociąg zagwizdał i ruszył w drogę. Ja patrzyłem na mojego dziadka tak długo, aż zniknął mi z oczu.

    To był ostatni raz jak go widziałem.

    Gdy Naziści przyszli do Wiszniewa, nakazali wszystkim członkom społeczności zgromadzić się w synagodze. Mój dziadek szedł z przodu, razem ze swoją rodziną, owinięty w taki sam Tallith, którym okrywałem się jako dziecko. Drzwi zostały zamknięte z zewnątrz, i drewniana konstrukcja została podpalona. Jedyną pozostałością całej wspólnoty był żar. Nikt nie ocalał.

 

    Szanowne Zgromadzenie,

    Holokaust podnosi przykre pytanie, które dotyka nieskończoną głębie ludzkiej duszy. Na jaką głębokość zła człowiek może pogrążyć się? I jak długo narody, znające kulturę i szanujące intelekt, mogą milczeć? Jakie potworności muszą być dokonane? Jak długo moralny kompas może być zagłuszany? Racjonalne myślenie niszczone? Jak naród może uważać, że jest "wyższą rasą" lepszą od innych?

    I pytanie wciąż pozostające do dnia dzisiejszego, dlaczego Naziści zobaczyli w egzystencji Żydów wielkie i bezpośrednie niebezpieczeństwo? Co skłoniło ich, by inwestować tak duże środki w maszynę zabijania? Co motywowało Nazistów do kontynuowania działalności z taką determinacją do samego końca, chociaż ich porażka była już widoczna na horyzoncie?

    Czy Żydzi byli siłą mogącą zagrozić "tysiącletniej Rzeszy"? Czy prześladowani ludzie, przygnieceni butem ciemiężcy, mogli zatrzymać maszynę wojenną Nazistów? Jak wiele dywizji było zajętych likwidacją społeczności żydowskich w Europie? Jak wiele czołgów, samolotów i broni palnej?

 

    Panie i Panowie,

    Wściekła nienawiść Nazistów nie może być zdefiniowana wyłącznie jako "antysemityzm". Jest to za mała definicja. Nie wyjaśnia w pełni płonącej, morderczej, bestialskiej działalności, którą prowadził nazistowski reżim, obsesyjnie zdeterminowany by zniszczyć Żydów.

    Celem wojny było podbicie Europy; nie rozstrzygnięcie żydowskiej historii. A jeśli my Żydzi, stanowiliśmy realną groźbę dla reżimu Hitlera, to nie była militarna groźba, ale raczej groźba moralna.

    Sprzeciw przeciwko wypieraniu się naszej wiary, w której każdy człowiek urodził się jako obraz Boga, że wszyscy jesteśmy równi w oczach Boga, i że wszyscy ludzie są równi.

    Żydzi, nawet jeśli nie umieją obronić samych siebie, wciąż święcę imię Boga, i wypełniają przykazania.

    Od dnia powstania narodu żydowskiego mieliśmy nakazane by przestrzegać przykazań: "Nie zabijaj!" "Będziesz miłował swojego bliźniego jak siebie samego!" "Pragnij pokoju i pożądaj go!" - w każdej sytuacji i w każdym miejscu. Takiego Żyda, który wierzy w te nakazy widzę teraz przede mną, w obrazie mojego dobrego dziadka, najuczciwszego i ukochanego człowieka.

    Naziści spróbowali demonizować go. Spalili żywcem jego i jego braci. Płomienie spaliły także ich zwłoki. Ale nie ich ducha. Spróbowali pokazać mój naród w okropnych filmach propagandowych i na stronach "Stürmer" jako pasożyty, szczury i roznosicieli chorób. Naziści starali się zapomnieć, i nakłaniali innych do zapomnienia, wartości sprawiedliwości i miłosierdzia.

    Jako Żyd, zawsze odczuwam ból poniesiony przez moich braci i siostry podczas Holokaustu. Jako Izraelczyk, żałuję tragicznego opóźnienia w utworzeniu państwa żydowskiego, które nie zapewniło żadnego bezpiecznego portu dla mojego narodu. Jako dziadek, nie mogę pogodzić się ze stratą półtora miliona dzieci - największego potencjału ludzkiego i twórczego, który mógł odmienić los Izraela.

    Jestem dumny, że jesteśmy wrogiem numer jeden dla nazistowskiego zła. Jestem dumny z dziedzictwa naszych przodków, diametralnie przeciwnego do doktryny rasizmu. Jestem dumny z ożywienia Izraela, moralnej i historycznej odpowiedzi na próbę zgładzenia narodu żydowskiego z powierzchni ziemi. Dziękuję Tobie Panie, że narody powstały i zdławiły szaleństwo, zło i okrucieństwo.

    Holokaust zawsze musi pozostawać w naszych umysłach i w sumieniu ludzkości, służąc jako jednoznaczne ostrzeżenie na wieczne czasy. Jako wiążący dekret utrzymujący w mocy świętość życia, równość ludzi, wolność i pokój. Wymordowanie Żydów w Europie przez Nazistowskie Niemcy nie powinno być spostrzegane jako rodzaj astrofizycznej "Czarnej Dziury", ponieważ dotyka to przeszłości ale i także przyszłości. Holokaust nie może stać się przeszkodą dla wiary w dobre obyczaje, w nadzieję i życie.

    Zastanawiam się dzisiaj, jak europejscy Żydzi chcieliby byśmy o nich pamiętali? Jedynie dym z krematoriów? Albo, również pamiętać życie sprzed Holokaustu? Jeśli istnieje wspólny głos milionów Europejskich Żydów, ten głos prosi nas o patrzenie w przyszłość. Czym ofiary mogły być, a nie były. Stworzyć jeszcze raz to, co straciliśmy, gdy zostali zniszczeni.

    Udział Niemieckich Żydów, którzy identyfikowali się ze swoim krajem w takich dziedzinach jak kultura, nauka, gospodarka i z pozycją Niemiec w całości, był wielki i proporcjonalny do wielkości społeczeństwa. Po tysiącu lat swojego istnienia, Europejscy Żydzi stali się siłą postępu w Europie. Od złotej ery Hiszpanii do złotej ery Niemiec. Europejscy Żydzi walnie przyczynili się do postępu i rozwoju sfer nauki, techniki, gospodarki, literatury i sztuki tego kontynentu.

    Oni osiągnęli to, kiedy zostali wyrzuceni ze swoich krajów, i byli zmuszeni do koczowniczego życia. Znali się na literaturze, byli wielojęzycznymi kupcami, narodem błogosławionym w lekarzy, pisarzy, naukowców i artystów. Wielu z nich odgrywało znaczącą rolę w kulturze Niemiec i przyczyniła się dla szerokiego świata.

    Jestem obezwładniony na myśl o wspaniałym strumieniu wizjonerów i wynalazców, którzy błyszczeli z fundamentów żydowskich miasteczek i żydowskich gett. Z domów żydowskiego mieszczaństwa, gdy Żydzi otrzymali zezwolenie na wstęp na uniwersytety. Jak za pociągnięciem różdżki, pojawili się tam Albert Einstein, Sigmund Freud, Martin Buber, Karl Marx, Herman Cohen, Hannah Arendt, Heinrich Heine, Moshe Mendelson, Rosa Luxemburg, Walther Rathenau, Stefan Zweig i Walter Benjamin. Dla tych różnych ludzi wspólnym było ludzkie myślenie, ich udział w modernizmie na ich własnych wyjątkowych drogach. Podnieśli wzrok Europy i świata ku nowej przyszłości.

    I teraz pozostajemy ze zdecydowaną lekcją: "Nigdy więcej" - nigdy więcej rasistowskiej doktryny. Nigdy więcej uczucia wyższości. Nigdy więcej tak zwanych świętych upoważnień do pogromów, morderstw, prawa pogardy, odmawiania Boga i Holokaustu. Nigdy więcej ignorowania krwawych dyktatorów, ukrywających się za maską demagogii, którzy wypowiadają mordercze slogany.

    Groźby zniszczenia narodu i państwa są wypowiadane w cieniu broni masowego rażenia, która jest trzymana w nieodpowiedzialnych rękach poprzez irracjonalne myślenie i kłamliwy język. Aby nie dopuścić do kolejnego Holokaustu, musimy uczyć nasze dzieci szanowania ludzkiej egzystencji i promować kontakty międzyludzkie oparte na pokoju. Szanować indywidualne kultury i uniwersalne wartości, przypominając zawsze Dziesięcioro Przykazań. W świetle mikroskopów i teleskopów odkrywać tajemnice nauki, postępować naprzód do królestwa nowych lekarstw dla ludzi i ich dusz. Jedzenie dla głodnych, woda dla spragnionych, i powietrze do oddychania. Wiedza dla ludzkości.

    Gdy Brytyjskie Pełnomocnictwo Mandatowe dobiegło do końca, David Ben-Gurion, przywódca nowo wskrzeszonego państwa żydowskiego, oznajmił utworzenie Państwa Izraela. Arabowie zdecydowanie odrzucili rezolucję Narodów Zjednoczonych i ich wojska zaatakowały Izrael. Rzeczywiście, w kilka godzin po ogłoszeniu Deklaracji Niepodległości, siedem arabskich armii najechało na Izrael, z zamiarem zniszczenia wszystkiego, co zostało wcześniej wybudowane. Samotnie stanęliśmy naprzeciw nich. Bez żadnych sojuszników, za plecami mając tylko brzeg i nadzieję, że Naród Żydowski przeżyje.

    Gdybyśmy przegrali w tej wojnie, mógłby to być koniec naszego narodu. Siły Obronne Izraela wygrały tę desperacką bitwę, w której historyczna sprawiedliwość i ludzkie bohaterstwo połączyły siły. Ocaleni z Holokaustu służyli już w Siłach Obronnych Izraela, i niektórzy z nich polegli na polu chwały. Mały Izrael, wciąż liżący swoje rany, natychmiast otworzył swoje granice dla wszystkich ocalonych z Holokaustu i licznych żydowskich uchodźców z arabskich krajów. Wszystkie inne granice zamknęły się dla nich.

 

    Szanowne Zgromadzenie,

    My pamiętamy, że gdy wciąż krwawiliśmy z naszych ran, pomoc przyszła z niespodziewanego miejsca, z nowych Niemiec. Dwóch przywódców zapisało się w historii, wyciągając do siebie nawzajem ręce, z dwóch przeciwległych krawędzi przepaści:

    Kanclerz Konrad Adenauer, ojciec Demokratycznej Federacji Niemiec, i David Ben-Gurion, ojciec i pierwszy premier Państwa Izraela.

    27 września 1951 roku, Adenauer na podium Bundestagu powiedział o odpowiedzialności niemieckiego narodu za przestępstwa Trzeciej Rzeszy przeciwko narodowi żydowskiemu, i poinformował o zamiarze jego rządu podpisania umowy o rekompensatach za stratę żydowskiej własności i udzielenie pomocy w ożywianiu Izraela.

    Decyzja rządu Izraela o przystąpieniu do bezpośrednich negocjacji z rządem Niemiec, wywołała tak burzliwą reakcję, jakiej nigdy wcześniej nie widziano. Wśród rzucających kamieniami przed Knessetem były ofiary obozów śmierci Holokaustu. Ben-Gurion stał zdecydowanie na swoim stanowisku: to są nowe Niemcy. Z nimi musimy mówić o przyszłości, a nie tylko o przeszłości. Zmartwiony Knesset wyraził zgodę. Wypłata restytucji pomogła w ożywieniu gospodarczym Izraela i przyczyniła się do jego szybkiego rozwoju.

    W czasach, gdy byłem młodym człowiekiem, moim przywilejem było służyć jako asystent, a później jako zastępca Ministra Obrony w rządzie Ben-Guriona. Dowiedziałem się, że podczas gdy Izrael budował swój dom, równocześnie musiał bronić swoich synów. Również tutaj napotkaliśmy uważne niemieckie ucho, zaopatrujące nas w sprzęt wojskowy. Między Niemcami a Izraelem narodziły się jedyne w swoim rodzaju więzi.

    Ta konkretna przyjaźń nie narodziła się kosztem zapomnienia o Holokauście, ale z pamięci o ponurych godzinach przeszłości. We wspólnej i zdecydowanej decyzji patrzenia w przyszłość - w kierunku horyzontu optymistycznej nadziei. Tikkun Olam - doprowadzając do porządku świat. Most ponad przepaścią został wybudowany przez cierpiące ręce i ramiona, które odprowadzały ciężar pamięci. To dało silne moralne fundamenty.

    Zbudowaliśmy żyjący pomnik naszym braciom i siostrom. Lemieszami przemieniliśmy wysuszoną pustynię w piękne sady. W laboratoriach wypracowaliśmy nowe technologie. Osiągnęliśmy wojskową zdolność obronienia naszego przetrwania. Mamy mocne filary demokracji.

    Uwierzyliśmy, i wciąż wierzymy, że nowe Niemcy będą nadal robić to, co potrzeba, by zapewnić, aby to Żydowskie państwo nigdy więcej nie musiało samotnie walczyć o przetrwanie. Tak mordercze i protekcjonalne dyktatury nigdy więcej nie podniosą swoich głów w naszych czasach. Dawid Ben-Gurion, który przewidział nowe Niemcy, miał rację.

 

    Dziękuję Wam,

    Od Konrada Adenauer, który odnalazł uniwersalny język z Davidem Ben-Gurionem i Willy Brandta, który uklęknął dla uczczenia pamięci bohaterów Getta Warszawskiego, i wy, Członkowie Bundstagu i Bundesratu, z Helmutem Schmidtem i Helmutem Kohlem, i inni przywódcy, umocniliście fundacje i więzi przyjaźni. I instytucje, organizacje finansowe, ośrodki kultury, intelektualiści i działacze, którzy przyczynili się do wzbogacenia tych jedynych w swoim rodzaju więzi.

    Ty, Prezydencie Horst Köhler, oświadczyłeś w Knessecie w Jerozolimie, że "odpowiedzialność za Holocaust jest częścią niemieckiej tożsamości." My bardzo doceniamy to.

    I ty, Pani Kanclerz, Angela Merkel, swoją szczerością i swoim ciepłem podbiłaś serce naszego narodu. Przed Amerykańskim Senatem i Izbą Reprezentantów powiedziałaś, że "atak na Izrael będzie utożsamiany z atakiem na Niemcy." Nie zapomnimy tego.

 

    Szanowne Panie i Panowie,

    Blisko 60 lat minęło od czasu założenia Państwa Izraela. Wytrzymaliśmy test dziewięciu wojen. Dotarliśmy do dwóch porozumień pokojowych z Egiptem i Jordanią. Oddaliśmy to, co dostało się w nasze ręce podczas wojen z tymi państwami, z którymi zawarliśmy pokój.

    Pozostaliśmy małym krajem, ubogim w surowce. Nasza ziemia jest jałowa, mimo to zdołaliśmy opracowywać model rozwoju rolnictwa, uznawany za jeden z najlepszych na świecie. Rekompensujemy sobie brak bogactw naturalnych wielkim postępem technicznym i odkryciami naukowymi, które wysunęły nas na pierwszy plan w rozwoju naukowym. Te osiągnięcia rekompensują jałowość naszej ziemi.

    Rozpoczęliśmy jako emigranci. Obecnie, większa część żydowskiego narodu żyje w Izraelu.

    Odzyskaliśmy swój język. Jesteśmy jedynym krajem w regionie, w którym obywatele mówią takim samym językiem, który był używany cztery tysiąc lata temu - język hebrajski, język Biblii.

    Żydowska historia postępuje do przodu po dwóch podobnych drogach: moralna droga, streszczona w Dziesięciu Przykazaniach. Dokument ten został spisany około trzech tysięcy lat temu, nie wymaga jakichkolwiek zmian i stał się podstawą zachodniej kultury. I naukowa droga, która odkrywa ukryte tajemnice, odkrywa kody genetyczne ukryte dawniej przed oczyma ludzi, i która zmienia nasze życie.

    Izrael jest Żydowskim i demokratycznym państwem. Żyje w nim około półtora miliona arabskich obywateli, posiadających równe prawa. Nie pozwolimy na dyskryminację nikogo z powodu jego narodowości albo wyznania.

    Przezwyciężyliśmy globalny kryzys gospodarczy i wróciliśmy na drogę rozwoju.

    Nasza kultura jest równocześnie nowoczesna i tradycyjna.

    Izraelska demokracja tryska energią. Nie ma okresów pochmurnych kryzysów. Nigdy nie jest leniwe, nigdy nie poddaje się nienawiści podczas wojny.

    Zwycięstwa Izraela nie wyeliminowały zagrożeń przed którymi stoimy. Nie pragniemy ziemi, która nie jest nasza. Nie chcemy rządzić innymi ludźmi. Ale mamy prawo bezpiecznie żyć.

    Nasza narodowa ambicja jest wyraźna i czysta, pragniemy pogodzić się z naszymi sąsiadami. Izrael popiera rozwiązanie "dwóch państw". Zapłaciliśmy cenę wojen, i nie zawahamy się zapłacić również ceny pokoju. Co więcej, jesteśmy gotowi zrzec się terenów aby osiągnąć pokój z Palestyńczykami i umożliwić im utworzenie niezależnego, dobrze prosperującego i pokojowego państwa.

    Lubimy naszych sąsiadów, identyfikujemy się z milionami Irańczyków, którzy sprzeciwiają się dyktaturze i przemocy. Tak jak oni odrzucamy fanatyczny reżim, który sprzeciwia się zasadom Organizacji Narodów Zjednoczonych. Reżim, który grozi zniszczeniem, buduje elektrownie atomowe i rakiety, terroryzuje swój naród i inne państwa. Ten reżim jest zagrożeniem dla całego świata.

    Chcemy uczyć się od Europejczyków, którzy oczyścili Europę z tysięcy lat wojen i goryczy, umożliwiając młodej Europie zastąpić wrogość ich przodków, braterstwem. Rozsądnym byłoby uczyć się z tego doświadczenia, i marzyć o Bliskim Wschodzie, w którym państwa pozostawią konflikty swoich rodziców dla pokoju swoich dzieci. Założą wspólną nowoczesną gospodarkę, która podejmie nowe i wspólne wyzwania: głód, pustynnienie, choroby i terroryzm. Propagowanie współpracy naukowej poprawi poziom życia i podniesie jakość życia. Naszym wspólnym bogiem jest bóg pokoju, a nie bóg wojny.

 

    Szanowne Zgromadzenie,

    Stoję tu przed wami jako człowiek, który sądzi, że wasze decyzje mogą przyczynić się do tworzenia nowej historii.

    Groźby wobec Izraela nie napełniają naszych serc pokojem. Sądzę jednak, że pokój jest osiągalny.

    Stoję tu przed wami jako syn narodu, który pod każdym względem dąży do tego, aby świat był postępowy i przejrzysty, w którym ludzie będą przestrzegać prawa człowieka.

    Międzynarodowy Dzień Pamięci Holokaustu jest dniem wspólnoty i refleksji. Godziną nadziei i edukacji.

    Rozpocząłem modlitwą Kadisz, a skończę słowami Hatikvy:

    "Jak długo w sercu tętni krew
    Dusza żydowska życiem drga
    I w stronę Wschodu, hen, się rwie
    Wzrok do Syjonu biegnie bram.

    Tak ufność w nas nie zaginie
    Nadzieja dwóch tysiącleci
    Wolnym lud będzie w własnej krainie
    W Syjońskiej ziemi, w Jerozolimie."

    Pozwólcie nam, pozwólcie samym sobie, marzyć i urzeczywistniać marzenia.

 

 

 




Na poczatek

  Izrael Kultura Historia Turystyka Pomoc duchowa Żydzi w Polsce Czasy i Fakty

Copyright ©2010 by Gedeon